Blog > Komentarze do wpisu
Bazy pod cienie

W ciągu ostatnich miesięcy przetestowałam kilka baz pod cienie i teraz postanowiłam podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami na ich temat. Wypróbowałam 4 bazy. Każdą z nich ocenię ( w skali 1 do 10) pod kątem przedłużenia trwałości makijażu, podbijania koloru cieni oraz konsystencji.

Pierwsza baza jaką kupiłam była to Joko Virtual. Chyba najtańsza z dostępnych na naszym rynku (ok. 8zł) . Baza ta ma koszmarną konsystencję. Jest tak sucha i twarda , że naprawdę bardzo ciężko jest ją rozprowadzić na powiekach. Z początku myślałam , że może trafiłam na jakiś wadliwy egzemplarz , ale potem koleżanka pokazała mi swoją i też miała ten sam problem. Próbowałam na różne sposoby choć odrobinę ją zmiękczyć (w akcie desperacji włożyłam ją nawet do mikrofalówki), ale niestety nic nie poskutkowało. Jeśli chodzi o jej działanie, to (jeśli udało nam się ją nałożyć na powieki) efekt był naprawdę bardzo dobry. Cienie nabierały intensywniejszych barw i utrzymywały się przez wiele godzin w nienaruszonym stanie.

joko

Ocena:

konsystencja 1/10

podbijanie koloru cieni 8/10

przedłużanie trwałości cieni 9/10

Bazę Joko po kilku użyciach dałam mamie i postanowiłam zainwestować w coś lepszego. I tutaj wybór padł na bazę ArtDeco (koszt około 40zł). Baza ta ma o wiele lepszą konsystencję. Nakłada się ją całkiem sprawnie, ale po jakimś czasie zauważyłam, że po bokach delikatnie zasycha i zebrana z tych właśnie boków tworzy grudki, które ciężko rozsmarować. Kolejnym minusem jest jej zapach. Przypomina mi on tanie, męskie wody kolońskie. Na szczęście zapachu nie czuć po nałożeniu. Baza ta jest moją zdecydowaną faworytką jeśli chodzi o podbijanie koloru cieni do powiek oraz przedłużania ich trwałości.

artdeco

Ocena:

konsystencja 7/10

podbijanie koloru cieni 10/10

przedłużanie trwałości cieni 10/10

Kolejna baza, która znalazła się w mojej kolekcji to baza Avon, dołączona do podwójnych cieni Anew. Kupiłam ją raczej z ciekawości niż potrzeby jej posiadania. Ma ona zdecydowanie najlepszą konsystencję. Gładko i równomiernie nakłada się ją na powieki. Niestety na tym jej zalety się kończą. Nie podbija kolorów cieni ani też nie przedłuża ich trwałości. Do tego delikatnie piekły mnie po jej użyciu oczy. Głównym zadaniem tej bazy miało być liftingowanie powiek. Tego działania też nie zauważyłam (może nie mam zbyt zwiotczałych powiek, żeby to zauważyć ;-) ).

avon

konsystencja 10/10

podbijanie koloru cieni 2/10

przedłużanie trwałości cieni 3/10

Ostatnią bazą jaką używałam, jest wygrana przeze mnie w konkursie baza e.l.f.. Mieści cię ona w bardzo wygodnym opakowaniu z gąbeczką (przypominającym opakowanie błyszczyka czy korektora). Nie musimy wtykać palucha do środka, żeby ją nabrać ( jest to szczególnie ważne dla osób o długich paznokciach). Bazę nakłada się bardzo łatwo, ma świetną konsystencję. Dobrze też przedłuża trwałość cieni. Z podbijaniem kolorów też nie jest najgorzej.

e.l.f.

konsystencja 10/10

podbijanie koloru cieni 7/10

przedłużanie trwałości cieni 8/10

Odkąd zaczęłam używać baz po cienie nie wyobrażam już sobie makijażu bez nich. Moją ulubioną okazała się niestety ta najdroższa - ArtDeco. Jednak jeśli weźmiemy pod uwagę na jak długo nam ona wystarczy (używam jej prawie pół roku i została jeszcze ponad połowa),to myślę, że wydadek ten się naprawdę opłaci.



niedziela, 29 maja 2011, cleo80

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: simply_a_woman, 78.144.131.*
2011/05/29 14:44:51
mam podobne odczucia względem baz virtuala i artdeco :)
-
magda.madziula
2011/05/29 20:10:27
ja też uwielbiam bazę artdeco i już bez niej nie wyobrażam sobie makijażu :)
-
sowa_nie_sowa
2011/06/25 17:46:18
Polecam bazę Lumene, jest równie skuteczna jak ArtDeco, ale nie wysycha, bo jest w tubce:)
-
cleo80
2011/06/25 20:17:12
W takim razie następna będzie ta z Lumene :)
Beautyblogs.pl statystyka